Masowa restrukturyzacja, zwolnienia z dnia na dzień, zarobki pięć razy mniejsze niż we Francji: zamiast importować do Polski francuski model socjalny, francuscy inwestorzy bezlitośnie wykorzystują miejscowe słabości.
Masowa restrukturyzacja, zwolnienia z dnia na dzień, zarobki pięć razy mniejsze niż we Francji: zamiast importować do Polski francuski model socjalny, francuscy inwestorzy bezlitośnie wykorzystują miejscowe słabości.


Sprywatyzowany w 1999 roku były polski państwowy monopolista telekomunikacyjny TP S.A został w 2000 roku przyjęty na łono grupy France Telecom, która przejęła 47,5% jego kapitału. To przejęcie wprowadziło Francję do grupy największych inwestorów zagranicznych w Polsce. Tymczasem zamiast sprowadzić tu słynny francuski model socjalny, Francja zrobiła sobie z Polski poligon doświadczalny. Zwolnienia z dnia na dzień, głębokie restrukturyzacje, pensje pięciokrotnie niższe niż we Francji.


“Spółka międzynarodowa, która musi zmniejszyć zatrudnienie, nie chce tego robić w kraju macierzystym w obawie, że zaszkodzi swojemu wizerunkowi” – tłumaczy Barbara Gerstenberger, badaczka w Europejskiej Fundacji na rzecz poprawienia warunków życia i pracy z siedzibą w Dublinie. Jeśli spółka ma w Europie kilka filii, wybierze tę, która jest najtańsza i stawi najmniejszy opór. Zapomniawszy o swoim wizerunku socjalnym, francuski akcjonariusz w latach 2000-2005 zmniejszył zatrudnienie o ponad połowę: w spółce matce grupy TP zatrudnienie spadło z 67.000 do 27.200 osób. A na wstępie podpisano umowę ze związkami zawodowymi, tzw. “pakiet socjalny”, który przewidywał czterdzieści miesięcy odchudzania byłego monopolisty. “My nigdy byśmy nie podpisali takiej umowy” – twierdzi działacz związku zawodowego z paryskiej France Telecom.


“Gdyby taki plan został wprowadzony we Francji, musiałoby odejść 60.000 osób, co równałoby się natychmiastowemu strajkowi generalnemu” – przyznaje działacz związkowy z federacji Solidaires, Unitaires, Democratiques. Zarząd nie kryje wprawdzie drakońskich cięć restrukturyzacyjnych przeprowadzonych w ostatnich latach, woli jednak podkreślać świetne wyniki spółki w 2005 roku: grupa osiągnęła zysk netto 667 mln euro, z czego blisko 176 mln wróciło w formie dywidendy do kasy France Telecom.


Także inni inwestorzy francuscy w Polsce zręcznie posługują się toporem restrukturyzacji. W Accor, który wszedł do Polski w 1998 roku kupując grupę Orbis, “pakiet socjalny” przyniósł redukcję 5.000 na 9.000 stanowisk w ciągu pięciu lat. U Pernod Ricard, obecnego właściciela Wyborowej, pozostało 257 z 700 pracowników zatrudnianych przez wytwórnię tej słynnej wódki w chwili jej przejęcia w 2001 roku. Co więcej, pracownicy fabryki uratowali część etatów, godząc się na obniżkę pensji o 7% do lata 2005 roku. Zarząd osłodził pracownikom to wyrzeczenie, wypłacając im jesienią trzynastą pensję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *